Witam odwiedzających i zapraszam do oglądania klasycznej fotografii. Wierzę, że każda dusza wrazliwa na piekno, które dane mi było oglądać, a które nieudolnie starałem się uwiecznić, znajdzie tu coś dla siebie.
sobota, 19 września 2009
Na górszczyt
Pokażę teraz jak to wczoraj cały dzień wędrowałem po górach choby gupi. Wiesia wie gdzie to było; jedni się domyślą, a jeszcze inni może zamyślą jakie piękne rzeczy napotkałem co je przedstawiam. UWAGA: zdjęć jest 98. Pyrsk!
Urodziłem się w rodzinie.
Uczęszczałem do szkoły.
Studia wyższe ukończyłem na wydziale.
Pracę zawodową podjąłem.
Jestem szczęśliwym mężem cudownej małżonki i ojcem czworga kochanych dzieci.
Mam zainteresowania.
Nasz pies zdechł; kanarek żyje.
Pozdrawiam Was serdecznie!
I widzisz Andrzejku, to zmęczenie ma sens, ma sens, ma sens...
OdpowiedzUsuńStrumieniu, górski strumieniu...